Test na wypalenie zawodowe
Trzynaście pytań o zmęczenie: osobno o to ogólne i osobno o to, które wiążesz z pracą. Najważniejsza jest różnica między nimi.
Narzędzie w domenie publicznej, opracowane jako wolna alternatywa dla płatnych kwestionariuszy wypalenia.
Dwie skale zamiast jednej liczby, bo mówią o czym innym.
To przesiew, nie rozpoznanie. Wypalenie nie jest diagnozą psychiatryczną.
Bez limitu czasu, bez rejestracji, bez zapisywania odpowiedzi.
Twój wynik testu
Wynik zależy od tego, jak odpowiadasz dzisiaj. Warto wrócić do testu po jakimś czasie i porównać.
Co znaczy Twój wynik
To narzędzie przesiewowe, nie rozpoznanie. Wypalenie zawodowe nie jest chorobą ani diagnozą psychiatryczną, a te same objawy daje między innymi depresja, niedoczynność tarczycy i anemia. Wysoki wynik jest powodem, żeby porozmawiać z lekarzem, a nie żeby postawić sobie rozpoznanie.
Sprawdź powiązane testy
Nastrój, lęk, stres i sen: narzędzia przesiewowe o wolnej licencji, za darmo i bez rejestracji.
Skąd wzięło się to narzędzie
To skrócona wersja Copenhagen Burnout Inventory, kwestionariusza opracowanego w 2005 roku przez zespół Tage Kristensena w duńskim instytucie badań nad środowiskiem pracy. Powstał jako odpowiedź na to, że najpopularniejsze wtedy narzędzie do badania wypalenia było, i nadal jest, płatne i licencjonowane. CBI oddano do domeny publicznej i właśnie dlatego możemy go tu udostępnić.
Oryginał ma trzy skale. Bierzemy dwie: wyczerpanie osobiste i wyczerpanie związane z pracą. Trzecia dotyczy pracy z klientami, pacjentami albo uczniami: u kogoś, kto z ludźmi nie pracuje, dawałaby wynik pozbawiony sensu. Układ dwóch skal jest zresztą w badaniach standardem.
Dlaczego dwie skale, a nie jedna liczba
Najciekawsza informacja w tym teście nie leży w wyniku ogólnym, tylko w różnicy między skalami.
Wysokie wyczerpanie zawodowe przy niskim osobistym oznacza zwykle, że obciążenie jest zlokalizowane w pracy. I że poza nią coś jeszcze działa. To jest sytuacja, w której zmiany w samej pracy mają największą szansę pomóc. Odwrotny układ, wysokie wyczerpanie osobiste przy niskim zawodowym, kieruje uwagę gdzie indziej: na sen, na zdrowie, na sytuację domową. Oba wysokie to stan, przy którym warto porozmawiać z lekarzem.
Czego ten test nie rozstrzyga
Wypalenie zawodowe nie jest chorobą i nie jest rozpoznaniem psychiatrycznym. Międzynarodowa klasyfikacja chorób opisuje je jako zjawisko związane z pracą, wprost zaznaczając, że nie należy go stosować do opisu doświadczeń z innych obszarów życia. Ten test nie postawi więc żadnej diagnozy, bo nie ma czego diagnozować.
Jest jeszcze powód praktyczny, ważniejszy od terminologii. Zmęczenie, brak energii, gorsza koncentracja i poczucie, że nic się nie chce, wyglądają tak samo przy wypaleniu, przy depresji, przy niedoczynności tarczycy i przy anemii. Wysoki wynik w tym teście jest dobrym powodem, żeby sprawdzić morfologię i TSH, a nie tylko żeby wziąć urlop.
Jak czytać liczby
Obie skale są przeliczane na zakres od zera do stu. Granica pięćdziesięciu punktów to klasyczny próg stosowany w badaniach nad CBI, powyżej niej mówi się o wypaleniu, a nie o zwykłym zmęczeniu. Siedemdziesiąt pięć oznacza natężenie, przy którym w badaniach wyraźnie rośnie ryzyko dłuższej nieobecności w pracy.
Progi są orientacyjne i pochodzą z badań na duńskich pracownikach. Jeden pomiar mówi też mniej niż dwa, jeśli chcesz z tego zrobić użytek, powtórz test za kilka tygodni i porównaj. Kierunek zmiany jest tu bardziej informacyjny niż sama wysokość wyniku.