Test na introwertyka i ekstrawertyka
Dwadzieścia cztery stwierdzenia i odpowiedź, gdzie jesteś na osi introwersja – ekstrawersja. Zajmuje około czterech minut.
Introwersja to nie nieśmiałość: to dwie zupełnie różne rzeczy.
Trzy skale zamiast jednej, bo towarzyskość i źródło energii często nie idą w parze.
Bez rejestracji i bez podawania adresu e-mail.
Twój wynik testu
Wynik zależy od tego, jak odpowiadasz dzisiaj. Warto wrócić do testu po jakimś czasie i porównać.
Co znaczy Twój wynik
Test ma charakter edukacyjny i orientacyjny. Nie jest narzędziem diagnostycznym.
Sprawdź inne testy osobowości
Wielka Piątka, temperament, kolory osobowości: wszystkie za darmo i bez rejestracji.
Introwersja to nie nieśmiałość
To najczęstsze nieporozumienie wokół tego pojęcia. Nieśmiałość jest lękiem przed oceną, introwertyk może jej w ogóle nie mieć. Introwersja mówi o czymś innym: skąd bierzesz energię i ile bodźców potrzebujesz, żeby czuć się dobrze. Bywają introwertycy, którzy świetnie wypadają publicznie, i ekstrawertycy, którzy boją się wystąpień.
Trzy rzeczy, które ten test rozdziela
Pod wynikiem ogólnym znajdziesz trzy skale, bo to nie zawsze idzie w parze. Towarzyskość: ile ludzi chcesz mieć wokół. Źródło energii: czy ładujesz się w towarzystwie, czy w samotności. Potrzeba bodźców: ile hałasu, tempa i nowości Ci odpowiada. Częsty układ to wysoka towarzyskość przy niskim źródle energii: lubisz ludzi i naprawdę dobrze się z nimi czujesz, a potem potrzebujesz dnia ciszy.
Ambiwertyk to najczęstszy wynik
Introwersja i ekstrawersja nie są dwoma pudełkami, tylko końcami jednej osi: a większość ludzi siedzi gdzieś pośrodku. Taki wynik nie oznacza, że test się nie udał ani że nie masz charakteru. Oznacza, że w zależności od sytuacji potrafisz działać na oba sposoby, co bywa praktyczną przewagą.
Żadna strona nie jest lepsza
Kultura zachodnia od dawna premiuje ekstrawersję, w rekrutacji, w szkole, w opisach stanowisk. To uprzedzenie kulturowe, a nie ustalenie badawcze. Obie strony osi mają swoje mocne punkty i swoje koszty, a przewaga zależy wyłącznie od sytuacji.
To narzędzie edukacyjne, a nie diagnoza psychologiczna.