Test na pamięć
00:00 Przerwij
Pomiar na czas

Test na pamięć

Zapamiętaj pokazany ciąg cyfr i wpisz go, gdy zniknie. Po każdym trafieniu ciąg rośnie o jedną cyfrę. Test kończą dwie pomyłki z rzędu.

Ciąg wyświetla się sekundę na każdą cyfrę: tak jak w klasycznej procedurze.

Każda długość ma dwie szanse.

Grupowanie cyfr jest dozwolone i to właśnie ono pozwala przekroczyć siódemkę.

Do rozkładu trafia sam wynik: bez adresu i bez identyfikatora.

Co dokładnie jest mierzone

Najdłuższy ciąg cyfr, który potrafisz odtworzyć bezbłędnie zaraz po zobaczeniu. W psychologii nazywa się to zakresem pamięci bezpośredniej i jest to jedno z najstarszych zadań w całej dziedzinie, używane od końca dziewiętnastego wieku, do dziś obecne w standardowych bateriach testowych.

Ciąg zaczyna się od trzech cyfr i rośnie o jedną po każdym trafieniu. Każda długość ma dwie szanse, a dwie pomyłki z rzędu kończą test. Wynikiem jest najdłuższy ciąg odtworzony bez błędu.

Siedem plus minus dwa, czyli najczęściej przekręcane zdanie w psychologii

Przeciętny dorosły odtwarza od pięciu do dziewięciu cyfr, a siedem jest klasycznym punktem odniesienia. Liczba pochodzi z pracy George’a Millera z 1956 roku o magicznej siódemce plus minus dwa, prawdopodobnie najczęściej cytowanego tekstu w psychologii poznawczej i zarazem jednego z najczęściej przekręcanych.

Miller nie twierdził, że w pamięci mieści się siedem rzeczy. Pisał o pojemności liczonej w porcjach, a porcją może być zarówno pojedyncza cyfra, jak i cały numer telefonu, jeśli jest znany. Późniejsze badania, przede wszystkim Nelsona Cowana z 2001 roku, pokazały, że gdy uniemożliwi się powtarzanie w myślach i grupowanie, prawdziwa pojemność spada do mniej więcej czterech porcji. Siódemka jest więc po części zasługą techniki, a nie samej pamięci.

To ma praktyczny wniosek: jeśli wynik wypadł powyżej siedmiu, w grę wchodziło prawdopodobnie grupowanie, rozbicie ciągu na pary albo daty. To nie jest oszustwo, tylko dokładnie ta zdolność, którą Miller opisywał, i jedyny znany sposób na obejście limitu.

Co ten wynik znaczy, a czego nie

Nie jest miarą inteligencji ani pamięci w potocznym sensie. Zakres cyfr mówi o tym, ile informacji utrzymasz przez kilka sekund, a to zupełnie co innego niż pamiętanie, gdzie leżą klucze albo co było na wykładzie miesiąc temu. Te rodzaje pamięci opierają się na innych mechanizmach i słaby wynik w jednym nie zapowiada słabego w drugim.

Wynik obniża wszystko, co zajmuje uwagę: hałas, zmęczenie, rozmowa w tle, powiadomienie na telefonie. Przy porównywaniu dwóch podejść warto zadbać o podobne warunki, bo różnica jednej cyfry mieści się w zwykłym wahaniu z dnia na dzień.

Wersja wspak, czyli trudniejsza połowa

Klasyczna procedura ma dwie części: odtwarzanie ciągu w tej samej kolejności i odtwarzanie go od końca. Wersja wspak wypada zwykle o jedną do dwóch cyfr krócej, bo wymaga nie tylko utrzymania ciągu, ale i przestawienia go, czyli pracy, a nie samego przechowywania. U zdrowych dorosłych typowy zakres wspak to trzy do siedmiu cyfr.

Ten test mierzy wersję wprost. Jeśli chcesz sprawdzić drugą, wystarczy przy każdej rundzie wpisywać zapamiętany ciąg od tyłu, wynik nie zostanie wtedy poprawnie policzony przez stronę, ale sam zobaczysz, na której długości się kończy.

Czy da się to poprawić

Trening zakresu cyfr podnosi zakres cyfr. To brzmi jak żart, ale jest sednem sporu o gry na trening mózgu: poprawa w ćwiczonym zadaniu bywa duża, a przeniesienie jej na inne czynności, słabe albo żadne. Jeśli więc powtórzysz ten test za tydzień i wyjdzie o dwie cyfry więcej, znaczy to głównie tyle, że zadanie jest już oswojone.

Jedyna rzecz, która działa od pierwszego podejścia, to grupowanie. Ciąg 4 9 2 7 1 6 3 zapamiętuje się gorzej niż 492 716 3, a jeszcze lepiej, gdy któraś z grup coś dla Ciebie znaczy.