Test na koncentrację i uwagę
00:00 Przerwij
Pomiar na czas

Test na koncentrację i uwagę

Wskazuj kolor, którym napisano słowo: nie to, co słowo znaczy. Masz minutę, a połowa rund jest celowo myląca.

Pomyłka nie odejmuje punktu, ale kosztuje czas i rytm.

Pod wynikiem zobaczysz swój efekt Stroopa, czyli różnicę między rundami zgodnymi a mylącymi.

Test wymaga rozróżniania kolorów, przy daltonizmie nie będzie miarodajny.

Do rozkładu trafia sam wynik: bez adresu i bez identyfikatora.

Na czym polega to zadanie

Widzisz nazwę koloru napisaną kolorem, czasem tym samym, częściej innym. Twoim zadaniem jest wskazać kolor atramentu, a nie to, co słowo znaczy. Brzmi banalnie i przez pierwsze trzy rundy takie jest, a potem zaczyna się prawdziwe zadanie.

Trudność bierze się stąd, że czytanie jest u dorosłego całkowicie zautomatyzowane. Nie da się spojrzeć na napisane słowo i go nie przeczytać, a skoro przeczytana nazwa nie zgadza się z barwą, trzeba tę pierwszą odpowiedź aktywnie zahamować. Właśnie tę umiejętność mierzy ten test, i to ona jest w praktyce tym, co ludzie nazywają koncentracją.

Efekt Stroopa

Zjawisko opisał John Ridley Stroop w 1935 roku i od tamtej pory jest jednym z najlepiej potwierdzonych ustaleń w psychologii, powtarza się w każdym języku i u niemal każdej osoby. Reakcja na napis niezgodny z barwą jest wolniejsza niż na zgodny, i to o wielkość mierzalną w setkach milisekund.

Dlatego pod wynikiem znajdziesz nie tylko liczbę trafień, ale i dwie mediany osobno: dla rund zgodnych i niezgodnych. Różnica między nimi to Twój efekt Stroopa. Wynik dodatni jest normą, brak różnicy zwykle znaczy, że rund było za mało, żeby cokolwiek porównywać, a nie że czytanie Cię nie rozprasza.

Co ten test mierzy, a czego nie

Mierzy hamowanie automatycznej reakcji w jednej konkretnej sytuacji. Nie mierzy tego, czy potrafisz przeczytać rozdział bez zaglądania do telefonu. To jest wytrwałość uwagi, mierzona zupełnie inaczej i przez znacznie dłuższy czas. Nie jest też narzędziem do wykrywania czegokolwiek: wersje testu Stroopa używane w diagnostyce mają normy, procedurę i osobę prowadzącą badanie, a nie przycisk w przeglądarce.

Na wynik wpływają rzeczy poza uwagą: szybkość klikania, wielkość ekranu i to, czy klikasz myszą, czy palcem. Porównuj tylko własne podejścia na tym samym sprzęcie.

Uwaga dla osób z zaburzeniami widzenia barw

Ten test wymaga rozróżniania czterech kolorów i przy daltonizmie po prostu nie zadziała, najczęstsze postacie utrudniają odróżnienie czerwieni od zieleni, czyli dwóch z czterech używanych tu barw. Nie da się tego obejść bez zniszczenia samego zadania, bo cała jego trudność polega na konflikcie między słowem a barwą. Jeśli podejrzewasz u siebie taką trudność, ten wynik nie powie Ci nic o Twojej uwadze.

Jak poprawić wynik

Jedna rzecz działa od razu i warto ją znać: nie patrz na środek słowa. Rozmycie wzroku albo przeniesienie spojrzenia na brzeg napisu osłabia automatyczne czytanie, a barwa pozostaje widoczna. To nie jest oszustwo, tylko dokładnie ta strategia, którą stosuje się w treningu hamowania.

Druga rzecz jest mniej przyjemna: pośpiech tutaj nie działa. Pomyłka nie odejmuje punktu, ale kosztuje czas i rytm, a przy klikaniu na oślep trafność spada do jednej czwartej. Sprawdź swoją trafność pod wynikiem: jeśli jest poniżej osiemdziesięciu procent, zwolnienie da Ci więcej punktów niż przyspieszenie.