Test na kreatywność
00:00 Przerwij
Osobowość · twórczość

Test na kreatywność

Dwadzieścia cztery stwierdzenia i cztery nawyki sprzyjające twórczości: otwartość, płodność pomysłów, gotowość do błędu i doprowadzanie do końca. Zajmuje około czterech minut.

To pomiar nawyków, nie zdolności: samej zdolności twórczej kwestionariusz zmierzyć nie potrafi.

Nawyki mają tę przewagę, że w przeciwieństwie do talentu dają się zmieniać.

Bez rejestracji i bez podawania adresu e-mail.

Czego ten test nie mierzy

Powiedzmy to na starcie, bo większość testów kreatywności w internecie tego nie robi. Prawdziwy pomiar myślenia twórczego wygląda inaczej: dostajesz zadanie otwarte, na przykład „wymyśl jak najwięcej zastosowań cegły”, a odpowiedzi są punktowane pod kątem liczby, różnorodności i oryginalności. Kwestionariusz, w którym to Ty oceniasz siebie na skali, nie może tego zastąpić.

Ten test mierzy więc coś innego, choć realnie użytecznego: nawyki i nastawienie, które twórczości sprzyjają albo ją blokują. To akurat jest wartościowe, bo w przeciwieństwie do zdolności nawyki daje się zmieniać.

Cztery obszary

Otwartość na nowe: czy szukasz bodźców spoza swojej dziedziny. Płodność pomysłów: czy generujesz wiele wariantów, zanim wybierzesz. Gotowość do błędu: czy znosisz to, że większość pomysłów jest do wyrzucenia. Doprowadzanie do końca: czy pomysły stają się czymś istniejącym.

Ostatni obszar jest tym, którego brakuje najczęściej

Kreatywność w badaniach definiuje się przez dwa warunki naraz: nowość i użyteczność. Pomysł, który został w głowie, nie spełnia drugiego. To dlatego ludzie, którzy uważają się za mało kreatywnych, często mają wysoką płodność pomysłów i bardzo niskie doprowadzanie do końca, brakuje im nie wyobraźni, tylko ostatnich dwudziestu procent drogi.

Gotowość do błędu jest warunkiem, nie dodatkiem

Twórczy proces polega na produkowaniu dużej liczby pomysłów, z których większość jest słaba. To normalna proporcja, a nie oznaka braku talentu. Kto nie znosi wypuszczania słabych pomysłów, ten w praktyce ogranicza się do bezpiecznych, czyli nietwórczych.

To narzędzie edukacyjne, a nie diagnoza psychologiczna.