Testy na kartę wędkarską
Trzy działy przed egzaminem na kartę wędkarską: kto wydaje kartę i co jeszcze jest potrzebne na wodzie, wymiary i okresy ochronne oraz dozwolony sprzęt razem z listą zakazów.
Pytania są własne, ułożone z ustawy o rybactwie śródlądowym i rozporządzenia z 12 lipca 2023 r. Nie przepisujemy regulaminu żadnego związku.
Liczby sprawdzone w aktualnym rozporządzeniu: część tabel krążących w sieci podaje wartości sprzed 2023 roku.
Każde pytanie ma wyjaśnienie, także wtedy, gdy odpowiedź była trafna.
Wersja do druku z kluczem jest na dole strony.
Twój wynik testu
Chcesz sprawdzić się jeszcze raz? Wersja trudniejsza ma więcej pytań i szczegółowe wyjaśnienia.
Odpowiedzi i wyjaśnienia
Sprawdź inne testy egzaminacyjne
Testy przed egzaminami państwowymi i zawodowymi, za darmo, bez rejestracji, z wyjaśnieniami.
Karta to nie jest zgoda na łowienie
Najczęstsze nieporozumienie po zdanym egzaminie. Karta wędkarska potwierdza,
że znasz zasady i tyle. Żeby legalnie łowić w wodach uprawnionego do rybactwa,
potrzebujesz drugiego dokumentu: zezwolenia wydanego przez tego,
kto danym obwodem gospodaruje. To zezwolenie ustala limity połowu, dozwolone
techniki, czas i miejsce, a często także obowiązek prowadzenia rejestru.
Konsekwencja jest prosta: brak karty przy sobie i brak zezwolenia to dwa
osobne wykroczenia. Kartę wydaje starosta jednorazowo i bezterminowo, zezwolenie
kupuje się co sezon.
Dlaczego tabele wymiarów w internecie się nie zgadzają
Bo mieszają trzy różne źródła, a różnice są konkretne i kosztowne.
Po pierwsze, przepisy się zmieniły. Obowiązuje rozporządzenie
z 12 lipca 2023 r., które zastąpiło to z 2001 roku. Zmieniły się
liczby: szczupak i sandacz mają dziś wymiar ochronny 45 cm,
a węgorz 50 cm. Sporo stron nadal podaje 50 cm dla szczupaka
i 40 cm dla węgorza: to wartości nieaktualne albo wzięte skądinąd.
Po drugie, regulamin związku wędkarskiego to osobny dokument
i bywa surowszy od rozporządzenia. Na wodach danego związku obowiązuje wersja
surowsza: jeśli regulamin mówi 50 cm tam, gdzie rozporządzenie mówi 45,
obowiązuje 50. Nie odtwarzamy tu żadnego regulaminu, bo to dokument
stowarzyszenia, a nie przepis powszechnie obowiązujący; pytania układamy
wyłącznie z ustawy i rozporządzenia.
Po trzecie, zezwolenie może dokładać własne warunki: limity
sztuk, zakaz zabierania ryb, wyłączone odcinki. Kolejność jest zawsze ta sama:
przepis powszechny, potem regulamin, potem zezwolenie, a obowiązuje najbardziej
restrykcyjny z nich.
Jak zmierzyć rybę, żeby nie było wątpliwości
Od początku zamkniętego pyska do końca najdłuższego promienia płetwy
ogonowej. Dwie rzeczy w tym zdaniu robią różnicę: pysk ma być zamknięty
(otwarty dodaje kilka centymetrów) i mierzy się do końca promienia, a nie do
nasady ogona. U raków mierzy się od wierzchołka rostrum do końca telsona.
Rybę niewymiarową albo złowioną w okresie ochronnym, jeśli żyje,
wypuszcza się niezwłocznie do tego samego łowiska:
z zachowaniem niezbędnej staranności, czyli mokrymi rękami i bez rzucania.
Przetrzymanie jej w siatce „do decyzji” jest już naruszeniem.
Reguła, która zaskakuje: okres ochronny się skraca
Jeśli pierwszy albo ostatni dzień okresu ochronnego wypada w dzień ustawowo
wolny od pracy, okres ulega skróceniu o ten dzień: nie
wydłużeniu i nie przesunięciu. Wyjątkiem jest jesiotr ostronosy, chroniony przez
cały rok, więc nie ma czego skracać.
Gatunki obce: jedyny przypadek, w którym ryby się nie wypuszcza
To idzie wbrew wędkarskiemu odruchowi, więc warto zapamiętać osobno. Złowione
okazy gatunków nierodzimych (babki byczej, czebaczka amurskiego, sumika
karłowatego, trawianki, a z raków sygnałowego, pręgowatego, marmurkowego
i luizjańskiego) należy niezwłocznie uśmiercić i nie wolno ich
wpuszczać ani do łowiska, w którym je złowiono, ani do żadnych innych wód.
Powód jest ten sam, dla którego ryby pozyskane na przynętę wolno wpuścić
wyłącznie tam, skąd zostały wzięte: przenoszenie żywych ryb między zbiornikami
roznosi choroby i gatunki, których potem nie da się usunąć.
Kto organizuje egzamin i kto z niego jest zwolniony
Egzamin przeprowadza komisja powołana przez organizację społeczną,
której celem statutowym jest ochrona ryb i rozwój amatorskiego połowu.
Żeby mogła to robić, musi zrzeszać co najmniej 200 pełnoletnich
członków na terenie powiatu (przy karcie łowiectwa podwodnego, na
terenie kraju) i zawiadomić starostę o terminie, regulaminie oraz składzie
komisji.
Z egzaminu zwolnione są osoby z wykształceniem średnim, średnim
branżowym albo wyższym z zakresu rybactwa. Innych zwolnień ustawa nie
przewiduje ani ze względu na wiek, ani na staż w kole wędkarskim.
Za wydanie karty starostwo pobiera 10 zł. Opłata za sam
egzamin jest osobna i ustala ją organizacja przeprowadzająca, na pokrycie
kosztów.
Co jeszcze warto wiedzieć przed pierwszym wyjściem
- Dwie wędki, ale przy rybach łososiowatych i lipieniu tylko
jedna. - 50 metrów od budowli piętrzących wodę i od rozstawionych
narzędzi połowowych; 75 metrów od znaku oznaczającego połów
kuszą. - Zakaz sztucznego światła do lokalizowania i wabienia ryb.
Oświetlenie własnego stanowiska to co innego. - Zakaz ciągłego podnoszenia i opuszczania przynęty, czyli
szarpaka. Wyjątkiem jest łowienie pod lodem. - Podrywka najwyżej metr na metr, oczka nie mniejsze niż
5 mm, i wyłącznie do pozyskania przynęty w miejscu i czasie połowu wędką.
Za złamanie ustawowych zakazów grozi ograniczenie wolności albo grzywna nie
niższa niż 200 zł, a sąd może dodatkowo orzec nawiązkę na rzecz uprawnionego do
rybactwa i przepadek sprzętu.
Podobne testy
Jeśli szukasz uprawnień na wodzie w innym zakresie, mamy też
testy na patent żeglarski i motorowodny.
Cały spis znajdziesz w kategorii Egzaminy.