Objawy schizofrenii: notatka przed wizytą
00:00 Przerwij
Zdrowie psychiczne · przed wizytą

Objawy schizofrenii: notatka przed wizytą

Ta strona nie ocenia i nie stawia rozpoznania. Zaznaczasz swoje obserwacje w sześciu obszarach, a na końcu dostajesz uporządkowaną notatkę do zabrania na wizytę.

Bez wyniku i bez procentów: niżej pokazujemy rachunkiem, dlaczego internetowy test w tej sprawie myliłby się w większości przypadków.

Wyjaśniamy dwa nieporozumienia, które przyprowadzają tu najwięcej osób: „rozdwojenie jaźni” i „test maski”.

Najważniejsza rzecz praktyczna: gdzie pójść w Polsce i dlaczego przy psychozie czas naprawdę ma znaczenie.

Notatkę można skopiować albo wydrukować. Nic nie jest wysyłane na serwer.

Dlaczego internetowy test tego nie rozstrzygnie, na liczbach

Przy większości naszych stron piszemy po prostu, że nie mamy licencji na daną
skalę. Tutaj problem jest głębszy i wart pokazania, bo dotyczy każdego „testu na
schizofrenię”, jaki znajdziesz w sieci, także tych, które wyglądają poważnie.

Najlepsze narzędzie przesiewowe w tej dziedzinie sprawdzono na osobach, które
już zgłosiły się po pomoc do placówek psychiatrycznych. Przy
przyjętym odcięciu wykrywało 87 na 100 osób faktycznie zagrożonych i poprawnie
przepuszczało 87 na 100 osób niezagrożonych. To bardzo dobre parametry. A mimo to
tylko 44% wyników dodatnich okazywało się trafnych, czyli już tam,
w warunkach dla siebie najlepszych, ponad połowa alarmów była fałszywa.

Na otwartej stronie internetowej jest znacznie gorzej, bo trafiają na nią
głównie osoby zdrowe. Przyjmijmy hojnie, że wśród wpisujących tę frazę realnie
zagrożona jest jedna osoba na sto. Wtedy przy tych samych parametrach na każde sto
wyników dodatnich trafnych byłoby około sześciu, a ponad
dziewięćdziesiąt osób zdrowych usłyszałoby, że coś jest z nimi nie tak.

To nie jest wada konkretnego kwestionariusza. To arytmetyka, która dotyczy
każdego przesiewu rzadkiej choroby w populacji ogólnej. Dlatego zamiast wyniku
dostajesz tu uporządkowaną notatkę, a rozstrzygnięcie zostaje tam, gdzie może
zapaść: w rozmowie z lekarzem.

„Rozdwojenie jaźni” to nieporozumienie

To najczęstsze skojarzenie ze słowem „schizofrenia” w polszczyźnie i jest
nietrafione. Nazwę ukuł na początku XX wieku Eugen Bleuler i rzeczywiście zawiera
ona grecki źródłosłów oznaczający rozszczepienie, ale chodziło o
rozszczepienie funkcji psychicznych: rozejście się myślenia,
emocji i zachowania, które przestają do siebie pasować. Nie o dwie osobowości
w jednym ciele.

Zaburzenie polegające na przełączaniu się między odrębnymi tożsamościami to
osobne, znacznie rzadsze rozpoznanie i nie ma ze schizofrenią wspólnego pochodzenia
ani leczenia. Filmowy obraz „rozdwojenia jaźni” zmieszał te dwie rzeczy tak
skutecznie, że mieszają się do dziś.

„Test maski”: zjawisko istnieje, testem nie jest

Chodzi o złudzenie wklęsłej maski: patrząc na wewnętrzną, wklęsłą stronę maski
twarzy, prawie każdy widzi ją jako wypukłą, bo mózg dopasowuje obraz do tego, czego
się spodziewa. Osoby z rozpoznaniem schizofrenii ulegają temu złudzeniu
rzadziej: w zaostrzeniu widzi maskę poprawnie około jednej trzeciej
badanych, mniej więcej trzy razy częściej niż w populacji ogólnej.

Brzmi jak gotowy test i dlatego krąży po internecie. Nie jest nim z dwóch
powodów. Po pierwsze, dwie trzecie osób z rozpoznaniem widzi maskę tak jak wszyscy,
więc „przejście” niczego nie wyklucza. Po drugie (i to jest ważniejsze) tak samo
reagują osoby po konopiach, w odstawieniu alkoholu, mocno niewyspane, a także osoby
z nasilonym lękiem. Istnieje nawet praca naukowa zatytułowana wprost pytaniem, czy
złudzenie wklęsłej maski jest testem na schizofrenię; odpowiedź brzmi: nie.

Co to jest psychoza i dlaczego liczy się czas

Psychoza to stan, w którym zmienia się kontakt z rzeczywistością: pojawiają się
doznania bez bodźca albo przekonania, których nie da się skorygować mimo dowodów.
Schizofrenia jest jednym z rozpoznań, w których psychoza występuje, ale nie
jedynym, a pierwszy epizod nierzadko okazuje się czymś innym: reakcją na
substancje, następstwem choroby somatycznej, epizodem choroby afektywnej.

Dlatego na początku ważniejsze od nazwy jest coś innego. Wiadomo, że
im dłużej psychoza pozostaje nieleczona, tym gorsze rokowanie:
silniejsze objawy, mniejsza szansa na remisję, gorsze funkcjonowanie społeczne
i zawodowe w kolejnych latach. Ten okres ma w piśmiennictwie własną nazwę i własne
badania, a wniosek z nich jest jednoznaczny, najwięcej można zrobić na początku.
To jedyny powód, dla którego ta strona w ogóle powstała.

Najwcześniej widać zwykle nie to, czego ludzie szukają

Osoba wpisująca „test na schizofrenię” szuka zwykle głosów i urojeń. Tymczasem
pierwsze bywa coś znacznie mniej efektownego: wycofanie się z kontaktów,
spadek napędu, zaniedbanie spraw codziennych, zubożenie mowy i emocji
.
Nazywa się to objawami negatywnymi i jest najczęściej brane przez otoczenie za
lenistwo, bunt albo „trudny okres”.

Dlatego w formularzu wyżej są dwie osobne grupy, które wyglądają na
niezwiązane z tematem: o tym, co zauważyli inni, oraz o napędzie. Przy pierwszym
epizodzie to często ta część niesie najwięcej informacji.

Gdzie pójść: konkretnie, w Polsce

Dla osoby dorosłej najprostsza droga prowadzi przez
Centrum Zdrowia Psychicznego. Działa w nim punkt
zgłoszeniowo-koordynacyjny, do którego przychodzi się
bez skierowania i bez wcześniejszego zapisu, w dni robocze
między 8:00 a 18:00. Na miejscu ustala się, jaka pomoc jest potrzebna i kiedy;
w sprawie pilnej punkt ma wskazać miejsce udzielenia pomocy
nie później niż w ciągu 72 godzin. Wykaz centrów prowadzi
Ministerstwo Zdrowia. Model dotyczy osób dorosłych, dla dzieci i młodzieży
działa osobna sieć poradni.

Można też po prostu umówić się do psychiatry: skierowanie nie jest potrzebne,
także w ramach ubezpieczenia. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia
dzwoni się pod 112.

Jeśli martwisz się o kogoś bliskiego

Ta strona jest napisana z perspektywy osoby, która wypełnia ją o sobie, ale
najczęściej trafiają tu bliscy. Trzy rzeczy, które warto wiedzieć.

  • Nie spieraj się o treść przekonań. Dowodzenie, że kamer nie ma,
    nie działa, przekonanie urojeniowe z definicji nie ustępuje pod wpływem argumentów,
    a spór kosztuje zaufanie, którego zaraz będzie potrzeba.
  • Nie potwierdzaj ich też. Można odnieść się do tego, co jest
    prawdziwe niezależnie od treści: do strachu, do zmęczenia, do tego, że od tygodnia
    nikt nie śpi. „Widzę, że się boisz i że to jest wykańczające” nie wymaga zajmowania
    stanowiska w sprawie kamer.
  • Zaproponuj pójście razem: do punktu zgłoszeniowo-
    koordynacyjnego można przyjść z kimś. Jeśli osoba odmawia, a nie ma
    bezpośredniego zagrożenia, sam bliski też może się tam zgłosić po poradę,
    co zrobić dalej.

Co jeszcze daje podobne objawy

Zanim padnie jakiekolwiek rozpoznanie, lekarz wyklucza kilka rzeczy. I to nie
jest formalność, bo część z nich leczy się zupełnie inaczej i szybciej.

  • Niedobór snu. Kilka dób z bardzo małą ilością snu potrafi dać
    doznania nie do odróżnienia od psychotycznych u osoby całkowicie zdrowej.
  • Substancje. Konopie, dopalacze, stymulanty, a także odstawienie
    alkoholu. Związek konopi z psychozą jest dobrze udokumentowany, zwłaszcza przy
    używaniu regularnym i rozpoczętym wcześnie; po epizodzie psychotycznym dalsze
    używanie wyraźnie pogarsza przebieg.
  • Choroby somatyczne i neurologiczne: infekcje z wysoką
    gorączką, zaburzenia elektrolitowe, padaczka, choroby tarczycy, a u osób starszych
    majaczenie, które bywa mylone z psychozą, a wymaga zupełnie innego postępowania.
  • Leki. Część leków, w tym sterydy i niektóre preparaty
    przyjmowane bez recepty, może wywołać objawy psychotyczne.
  • Żałoba. Słyszenie głosu albo kroków osoby zmarłej jest po
    stracie zjawiskiem częstym i samo w sobie nie oznacza choroby.

Jeśli szukasz czegoś innego

Jeśli Twoje objawy dotyczą przede wszystkim natrętnych myśli i czynności, które
mają je uciszyć, właściwą stroną jest objawy OCD
i natręctw
. Jeśli chodzi o stałe napięcie i zamartwianie się, jest
test na zaburzenia lękowe, a przy
obniżonym nastroju test na depresję: oba
odtwarzają uznane skale z progami wziętymi z badań.