Test na znak zodiaku: do którego pasujesz
Czterdzieści osiem stwierdzeń o tym, jak działasz. Na końcu profil wszystkich dwunastu znaków. I to, ile z nich pasuje do Ciebie równie dobrze.
Bez pytania o datę urodzenia: liczą się wyłącznie odpowiedzi.
Wynik jako profil dwunastu liczb, a nie jedna etykieta.
Bez limitu czasu, bez rejestracji.
Twój profil
Wynik zależy od tego, jak odpowiadasz dzisiaj. Warto wrócić do testu po jakimś czasie i porównać.
Co znaczy każdy wymiar
To test rozrywkowy. Dopasowuje Twoje odpowiedzi do tradycyjnych opisów znaków i nie ma żadnego związku z datą urodzenia ani z układem planet, badania nad tym związkiem dawały wyniki na poziomie losowania.
Sprawdź inne testy
Osobowość, temperament, dopasowanie w parze: wszystkie za darmo i bez rejestracji.
Jak działa ten test
Czterdzieści osiem stwierdzeń o tym, jak działasz i czego potrzebujesz. Każde należy do jednego z dwunastu znaków, a wynik to profil wszystkich dwunastu, uszeregowany od najwyższego. Test nie pyta o datę urodzenia i nie ma jak jej zgadnąć, dopasowuje Twoje odpowiedzi do tradycyjnych opisów znaków i pokazuje, do którego pasujesz najlepiej.
I tu jest najważniejsza rzecz w tym teście: zejdź w wyniku niżej i zobacz, ile punktów dzieli pierwsze miejsce od drugiego, trzeciego i czwartego. U większości osób te różnice są niewielkie. To nie jest usterka. To jest właściwy wynik.
Dlaczego pasuje kilka znaków naraz
W 1948 roku Bertram Forer rozdał studentom rzekomo indywidualne opisy osobowości i poprosił o ocenę trafności w skali do pięciu. Średnia wyniosła 4,26. Wszyscy dostali ten sam tekst, poskładany z horoskopów. Nazwano to później efektem Barnuma i powtórzono setki razy.
Mechanizm jest prosty: zdania w rodzaju „w jednych sprawach stawiasz na swoim, a w innych odpuszczasz” są prawdziwe o prawie każdym. Opisy dwunastu znaków składają się w większości właśnie z takich zdań, dlatego każdy rozpoznaje się w kilku i dlatego zawsze da się znaleźć potwierdzenie. To nie jest zarzut wobec czytelników. Tak działa ludzka pamięć: trafienie zapada w nią mocno, nietrafienie znika.
Co wyszło, gdy to sprawdzono
Astrologia była badana metodami, jakimi bada się wszystko inne, i wyniki są jednoznaczne.
W 1985 roku czasopismo „Nature” opublikowało badanie zaprojektowane wspólnie z astrologami, żeby nie dało się go potem zakwestionować jako nieuczciwego. Trzydziestu uznanych astrologów amerykańskich i europejskich dostało kosmogramy stu szesnastu osób oraz po trzy opisy osobowości z uznanego kwestionariusza, jeden prawdziwy i dwa cudze. Zadanie polegało na dopasowaniu. Astrologowie sami wcześniej przewidywali, że trafią w co najmniej połowie przypadków. Trafili w co trzecim, czyli dokładnie tyle, ile daje losowanie przy trzech możliwościach.
Drugie badanie jest jeszcze mocniejsze, bo dotyczy samego założenia. W 2003 roku sprawdzono ponad dwa tysiące osób urodzonych w Londynie w tym samym tygodniu 1958 roku, część w odstępie minut, czyli z niemal identycznymi kosmogramami. Śledzono je przez dziesięciolecia i porównano ponad sto cech. Nie znaleziono żadnych podobieństw. Autorzy zauważyli, że warunki testu trudno byłoby ustawić korzystniej, a wynik i tak wyszedł zerowy.
Po co więc taki test
Bo dwanaście opisów znaków to całkiem niezła mapa temperamentów, niezależnie od tego, że nie ma nic wspólnego z układem planet. Inicjatywa, stałość, ciekawość, opiekuńczość, potrzeba bycia widocznym, dbałość o szczegół: to są realne różnice między ludźmi, opisane w kulturze na długo przed psychologią. Wynik tego testu mówi, w których z tych opisów się rozpoznajesz. To jest prawdziwa informacja o Tobie.
Nie mówi natomiast nic o dniu Twoich urodzin i nie mógłby. Gdyby powiedział, byłby to pierwszy taki przypadek w historii badań nad tym pytaniem.
A co z dopasowaniem znaków
Tablice zgodności znaków (że Baran pasuje do Lwa, a nie do Raka) nie znajdują potwierdzenia w danych. Sprawdzano to na dużych zbiorach aktów małżeństwa i rozwodów: rozkład par według znaków odpowiada temu, czego można się spodziewać przy losowym doborze. Jeśli chcesz sprawdzić dopasowanie w parze, mamy testy zbudowane na tym, co faktycznie przewiduje trwałość związku, na sposobie rozmawiania i rozwiązywania sporów, a nie na dacie urodzenia.