Test ze znajomości lektury: Dywizjon 303
Dwadzieścia pięć pytań z „Dywizjonu 303”: o Northolt, pierwszym zestrzeleniu i o tym, dlaczego Polacy strzelali z tak bliska.
Pytania dotyczą treści książki, nie streszczeń ani opracowań.
Każde pytanie ma wyjaśnienie, także wtedy, gdy odpowiedź była trafna.
Test nie zastępuje przeczytania lektury, pokazuje, co się z niej pamięta.
Wersja do druku z kluczem jest na dole strony.
Twój wynik testu
Chcesz sprawdzić się jeszcze raz? Wersja trudniejsza ma więcej pytań i szczegółowe wyjaśnienia.
Odpowiedzi i wyjaśnienia
Sprawdź inne lektury
Testy ze wszystkich lektur szkolnych: za darmo, bez rejestracji, z wyjaśnieniami.
Reportaż, nie powieść
To rozróżnienie decyduje o tym, jak czyta się tę książkę. Arkady Fiedler
napisał ją w 1940 roku w Anglii, rozmawiając z pilotami, o których pisał:
w trakcie wydarzeń, a nie po nich. Dlatego padają w niej prawdziwe nazwiska,
a książka jest dziś także źródłem historycznym.
Ma to swoją cenę: autor pisał w czasie wojny, dla czytelnika, którego trzeba
było podnieść na duchu. Warto o tym pamiętać, czytając fragmenty o nastrojach
i o ocenie sił.
Trzydzieści sekund, które zmieniły opinię o Polakach
Najważniejsza scena książki jest krótka. Podczas lotu ćwiczebnego Ludwik
Paszkiewicz opuścił szyk bez rozkazu i zestrzelił niemiecki samolot. Za
samowolne opuszczenie formacji groziła kara, ale zamiast niej dywizjon
skierowano nazajutrz do walki, wcześniej, niż planowano.
Fiedler pokazuje też, skąd brała się skuteczność Polaków: podchodzili do
przeciwnika bliżej, niż przewidywały brytyjskie regulaminy. Przy takiej
odległości trudniej chybić, ale i trudniej wyjść cało.
Książka, która wróciła do kraju w konspiracji
„Dywizjon 303” wydawano w okupowanej Polsce w druku podziemnym i była jedną
z najczęściej czytanych książek konspiracyjnych. Egzemplarze przekazywano sobie
z rąk do rąk: za ich posiadanie groziły surowe konsekwencje.