Test na alkoholizm: ile naprawdę pijesz
Trzy pytania o ilość i dwanaście o to, co alkohol robi poza samą ilością. Odpowiadaj za ostatni miesiąc i tak, jak jest, wynik przy zaniżaniu nie ma czego pokazać.
Pytania są własne. Nie odtwarzamy AUDIT: wyjaśnienie w artykule.
Jedna porcja to 250 ml piwa, 100 ml wina albo 30 ml wódki.
Test niczego nie rozpoznaje. Rozpoznanie stawia człowiek.
Odpowiedzi zostają w tej przeglądarce i nigdzie nie trafiają.
Twój wynik testu
Wynik zależy od tego, jak odpowiadasz dzisiaj. Warto wrócić do testu po jakimś czasie i porównać.
Co znaczy Twój wynik
Ten test nie rozpoznaje uzależnienia od alkoholu i nie zastępuje rozmowy ze specjalistą, uzależnienie jest rozpoznaniem klinicznym, które stawia człowiek, a nie formularz. Progi pod wynikiem są nasze i nie pochodzą z badania walidacyjnego. Jeśli pijesz dużo i codziennie, nie odstawiaj alkoholu nagle bez konsultacji z lekarzem, zespół abstynencyjny bywa niebezpieczny. Pomoc: Ogólnopolski Telefon Zaufania „Uzależnienia” 800 199 990, bezpłatny i anonimowy, codziennie 16:00–21:00.
Sprawdź inne testy
Poziom stresu, wypalenie zawodowe, nastrój: wszystkie za darmo i bez rejestracji.
Porcja standardowa, czyli jednostka, w której to się liczy
Rozmowa o piciu rozjeżdża się zwykle na pierwszym kroku: „dwa piwa” i „dwa drinki” to nie jest ta sama ilość alkoholu. Dlatego używa się jednej miary. Porcja standardowa to w Polsce 10 gramów czystego etanolu.
W praktyce jedna porcja to mniej więcej:
- 250 ml piwa o mocy 5%, czyli pół typowej butelki. Butelka 0,5 l to dwie porcje.
- 100 ml wina o mocy 12%, czyli mniej niż kieliszek nalany „normalnie”. Butelka 0,75 l to około siedmiu porcji.
- 30 ml wódki o mocy 40%, czyli jeden mały kieliszek. Butelka 0,5 l to około szesnastu porcji.
Ta arytmetyka zaskakuje najczęściej przy winie. Butelka wypita we dwoje przy kolacji to po trzy i pół porcji na osobę, czyli więcej, niż wynosi dzienna granica niskiego ryzyka dla kobiety.
Gdzie przebiega granica niskiego ryzyka
Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, dziś Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, opisuje picie o niskim poziomie ryzyka tak:
- Mężczyźni: nie więcej niż 4 porcje dziennie i nie więcej niż 28 tygodniowo.
- Kobiety: nie więcej niż 2 porcje dziennie i nie więcej niż 14 tygodniowo.
- Co najmniej dwa dni w tygodniu całkowicie bez alkoholu.
- Przy piciu okazjonalnym granica jednorazowa to 6 porcji dla mężczyzny i 4 dla kobiety. Powyżej: to już picie ryzykowne, niezależnie od tego, ile wypada tygodniowo.
Różnica między kobietami a mężczyznami nie jest umowna. Wynika z mniejszej zawartości wody w organizmie i mniejszej aktywności enzymu rozkładającego alkohol w żołądku, więc to samo piwo daje wyższe stężenie we krwi.
Warto dodać rzecz, którą łatwo przeoczyć: „niskie ryzyko” nie znaczy „bez ryzyka”. Nie ma dawki alkoholu całkowicie obojętnej dla zdrowia, jest tylko taka, przy której ryzyko jest na tyle małe, że przyjęto ją za granicę.
Dlaczego nie ma tu testu AUDIT
Najbardziej znanym narzędziem w tym obszarze jest AUDIT, dziesięciopunktowy kwestionariusz Światowej Organizacji Zdrowia, mający polską wersję zwalidowaną i opublikowane progi. Nie odtwarzamy go i warto powiedzieć dlaczego.
AUDIT jest udostępniany bezpłatnie, ale zgoda WHO obejmuje zastosowania nienastawione na zysk. Ten serwis jest przedsięwzięciem komercyjnym, więc odtworzenie kwestionariusza wymagałoby osobnych ustaleń z właścicielem praw. Zamiast prosić o wybaczenie zamiast o zgodę, napisaliśmy własne pytania, a interpretację oparliśmy na czymś, czego żadna licencja nie obejmuje: na gramach czystego alkoholu i publikowanych granicach picia o niskim ryzyku.
Konsekwencja jest uczciwa do powiedzenia: progi pod wynikiem są nasze, nie pochodzą z badania walidacyjnego. Jeśli zależy Ci na wersji ze zwalidowanymi progami, AUDIT znajdziesz w materiałach Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, instytucji publicznej, która udostępnia go w ramach zadań ustawowych.
Czy to znaczy, że jestem alkoholikiem
Żaden kwestionariusz tego nie rozstrzyga i ten też nie. Uzależnienie od alkoholu jest rozpoznaniem klinicznym, stawia je człowiek po rozmowie, biorąc pod uwagę rzeczy, których formularz nie widzi: przebieg w czasie, objawy odstawienia, wzrost tolerancji, kontekst życiowy.
Co więcej, samo pytanie „czy jestem alkoholikiem” bywa mniej użyteczne, niż się wydaje, bo zakłada dwie szuflady. Tymczasem między piciem bezpiecznym a uzależnieniem jest szeroki obszar picia ryzykownego i szkodliwego. I to w nim mieści się większość ludzi, którym alkohol coś psuje. Lepiej postawione pytanie brzmi: czy picie kosztuje mnie więcej, niż daje. Na to odpowiedź da się mieć bez żadnego rozpoznania.
Kiedy pije ktoś bliski
Sporo osób trafia tutaj nie ze względu na siebie, tylko na partnera, rodzica albo dziecko. Ten test nie jest do tego przystosowany, wypełniony za kogoś daje wynik oparty na domysłach, bo o połowie tych rzeczy po prostu się nie wie.
Rzeczy, które warto wiedzieć zamiast tego. Po pierwsze, nie da się kogoś zmusić do leczenia ani przekonać argumentem, a ukrywanie skutków picia, spłacanie długów i tłumaczenie nieobecności w pracy działa odwrotnie, niż zamierza się je stosować. Po drugie, pomoc dla osób bliskich istnieje osobno i nie wymaga zgody osoby pijącej: poradnie leczenia uzależnień przyjmują także rodziny, a grupy Al-Anon działają w większości miast. Po trzecie, telefon 800 199 990 jest również dla bliskich, nie tylko dla osób pijących.
Dorosłe dzieci alkoholików
To najczęściej wyszukiwany wątek w całym tym temacie. I dotyczy czegoś innego niż własne picie. DDA to określenie na osoby dorosłe, które wychowały się w rodzinie z problemem alkoholowym.
Powtarzające się w opisach wzorce to nadmierna czujność wobec cudzych nastrojów, trudność w zaufaniu, poczucie odpowiedzialności za emocje innych, kłopot z rozpoznaniem własnych potrzeb i skłonność do wchodzenia w relacje, w których trzeba kogoś ratować. Nie jest to jednostka chorobowa ani rozpoznanie. To opis doświadczenia, które u części osób zostawia trwały ślad, a u części nie zostawia go wcale.
Warto o tym wiedzieć głównie dlatego, że dobrze reaguje na pracę terapeutyczną, a wiele osób latami nie łączy dzisiejszych trudności z tym, co działo się w domu. Poradnie leczenia uzależnień prowadzą grupy DDA, zwykle bezpłatnie w ramach NFZ.
Gdzie szukać pomocy
800 199 990: Ogólnopolski Telefon Zaufania „Uzależnienia”, prowadzony przez Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom. Bezpłatny, anonimowy, czynny codziennie od 16:00 do 21:00. Dla osób pijących i dla ich bliskich.
Poradnia leczenia uzależnień: przyjmuje bez skierowania i bezpłatnie w ramach NFZ. To najkrótsza droga do rozmowy z terapeutą uzależnień.
Lekarz rodzinny: dobry pierwszy krok, jeśli rozmowa o piciu wydaje się za dużym progiem. Może też zlecić badania, które pokażą, czy picie zostawiło już ślad.
Jeśli w myślach pojawia się krzywdzenie siebie, to nie jest temat na kwestionariusz, zadzwoń pod 112 albo pod całodobowe Centrum Wsparcia, 800 70 2222.