Test na daddy issues: relacja z ojcem a dzisiejsze związki
00:00 Przerwij
Relacje · Rodzina

Test na daddy issues: relacja z ojcem a dzisiejsze związki

Dwadzieścia cztery stwierdzenia: część o tym, jak wspominasz relację z ojcem, część o tym, jak jest dziś. Odpowiadaj szczerze: nikt tego nie zobaczy.

„Daddy issues” to potoczny skrót, nie diagnoza.

Wynik opisuje wzorce, nie przesądza o niczym.

Bez rejestracji i bez podawania adresu e-mail.

Najpierw o samym określeniu

„Daddy issues” nie jest pojęciem z psychologii. Nie ma takiej diagnozy, nie ma takiego kryterium, nie ma badań pod tą nazwą. Jest za to internetowy skrót, którym określa się kilka bardzo różnych rzeczy naraz. I którego używa się w przeważającej większości wobec kobiet, zwykle po to, żeby zbyć czyjeś zachowanie zamiast je zrozumieć. Warto to powiedzieć na wstępie, bo jeśli trafiła Cię tu czyjaś uwaga rzucona w twarz, to pierwsza użyteczna informacja brzmi: to nie jest diagnoza, tylko wyzwisko w przebraniu.

Co pod tym jest naprawdę

Zjawisko, do którego to określenie się odwołuje, istnieje i jest porządnie zbadane, tylko nazywa się inaczej. Wczesne relacje z opiekunami kształtują to, czego spodziewamy się po bliskich ludziach: czy będą dostępni, czy trzeba o nich zabiegać, czy bezpieczniej nie polegać na nikim. Ojciec jest jednym z tych opiekunów, nie jedynym, i nie ma tu żadnego osobnego mechanizmu zarezerwowanego dla ojców i córek. Dlatego ten test pyta o dwie rzeczy naraz: o to, jak wspominasz tę relację, i o to, co widać dziś.

To nie jest wyrok

Związek między nieobecnym ojcem a kłopotami w dorosłych relacjach istnieje statystycznie, ale jest daleki od nieuchronności. Ogromna część ludzi z trudnym domem tworzy stabilne, dobre związki: najczęściej dlatego, że po drodze trafili na kogoś przewidywalnego albo świadomie popracowali nad swoimi odruchami. Wysoki wynik mówi więc, na co warto uważać, a nie co Cię czeka.

Co zrobić z wynikiem

Jeśli pierwsza skala wyszła wysoko, a trzy pozostałe nisko: masz za sobą trudną historię i najwyraźniej dobrze ją poukładaną. Jeśli wysoko wyszły skale dotyczące dzisiaj, sensowniejszym następnym krokiem niż kolejny test jest sprawdzenie swojego stylu przywiązania, bo to on opisuje ten sam mechanizm precyzyjniej i z konkretnym wskazaniem, co pomaga.

Pozycje i opisy są nasze. Test nie jest narzędziem diagnostycznym.